|
|
To najgorszy blog jaki widziałem...............
TeeF
design by
gingery
image from
www.pickprints.com
|
Samopoznanie
Umiem doskonale nie żreć tablet.
To co wiem i umiem pomaga mi nie ulegać naciskom i nie próbować tablet.
Moje walory fizyczne to budowa ciała uniemożliwiająca żarcie tablet.
W kontaktach z innymi ludźmi potrafię wyrazić swoje negatywne zdanie na temat tablet.
Lubię siebie za umiejętność nie ulegania pożeraczom tablet.
Podziwiam siebie za nieżarcie tablet.
W czasach, gdy w moim otoczeniu wszystko zaczyna kręcić się wokół tablet, mogę naprawdę być z siebie dumny.
Na pewno...coś
I like rusty spoons. I like to touch them. The feeling of rust... is almost orgasmic...
Debile nie dokuczajcie nocą z czwartego piętra: proszę nie ściągaj wycieraczki przed drzwiami bo chcesz okradnąć mieszkanie i robisz stale napady, "ty debilu źle wychowany".
I'm sori vasori że nie pisałem... po co :P A tak w ogóle to co tu za schadzki na moji klatce?? Pójdźta se palić do siebie na klatkę. Jesteśta w burdelu wychowane. Poza tym jesteśta puste jak nogi od stołu. Na koniec pozostaje tylko z radością zapytać: Idziecie z nami? Bo tamten tam leży pijany! ...
P.S. I've got a fish in the oven, but I can't reach it :(
Notka
Siemka, wchodźcie wszyscy na stronkę http://galeria.tenbit.pl/karta/justysia-w Spoko zdjęcie, jakbyście nie wiedzieli to tam jest Nasza wspaniała Mrówa z ogonem :> Haa. weźcie ją oceńcie wysoko bo jest smutna :P Ok ja lecę, notka ma być skomentowana - zróbcie mi radochę na urodziny, które były 10 dni temu. Narka :)
Dlaczego ogórek nie śpiewa? - wiersz K. I. Gałczyńskiego
Pytanie, to w tytule
postawione tak śmiało,
choćby z największym bólem
rozwiązać by należało.
Jeśli ogórek nie śpiewa,
i to o żadnej porze,
to widać z woli nieba
prawdopodobnie nie może.
Lecz jeśli pragnie? Gorąco!
Jak dotąd nikt. Jak skowronek.
Jeżeli w słoju nocą
łzy przelewa zielone?
Mijają lata, zimy,
raz słoneczko, raz chmurka;
a my obojętnie przechodzimy
koło niejednego ogórka.
Heh.. nie spełniłem prośby Dżulii, przynajmniej na razie, chociaż... napisałem Wam treść mojego ulubionego wiersza... Co prawda nie znam go na pamięć, ale kiedyś z pewnością się nauczę... A jeśli chodzi o wiersz - mam nadzieję, że załapaliście pointę, jeżeli nie - trudno, ludzkość Wam to wybaczy :) AAA.. i konkurs na przygodę z ketchupem bądź musztardą trwa nadal...
Łukasz, łololki lolki !!! :]
Przygody z ketchupem :)
Taa... przyszedł czas na rozmyślania o złym ketchupie :> Inspiracją do tej notki jest szablon blogowy mojej koleżanki Paulinki (http://tic-tac.mylog.pl ; hasło: dziwna jestem). Przedstawiona tam, z pozoru straszna ilustracja, wcale nie musi być straszna :D Widać rękę i... coś czerwonego. Wydawałoby się, że to krew, ale... to równie dobrze może być ketchup :) Czy nie wolno ubrudzić sobie ręki w ketchupie ?? A czy ketchup nie może ubrudzić ręki ?? Ten zły produkt z pomidorów jest przecież zdolny do wszystkiego, bez względu na to czy zamieszkuje słoik czy też plastikową tubkę :P Niszczy czystość przy każdej nadarzającej się okazji - zmusza ludzi, żeby wkładali ręce do słoików lub przechylali tubkę do góry dnem i naciskali jedną ręką, drugą trzymając w pobliżu otworka z którego wylatuje. Wstrętny ketchup korzysta ze swej popularności i manipuluje ludźmi, którzy nie mogą zjeść frytek bądź kiełbasek bez swojej ulubionej czerwoniutkiej substancji :D. Poza tym ludzie uzależnieni od ketchupu sami pakują swoje łapska w słoiki, by wydobyć z nich ten przysmak. Mogą też specjalnie maczać w nim ręce, niewiadomo przecież czy nie ma on walorów pielęgnacyjnych. Również maczanie Tic-Taców cieszy się popularnością :D taki Tic-Tac o smaku pasty do zębów zamoczony w ketchupie nie dorównuje zwykłemu Tic-Tacowi :> O ketchupie możnaby opowiadać całe historie, lecz ponieważ Wy nie lubicie długich notek, muszę już kończyć. Macie jednak szansę podzielić się swoimi doświadczeniami - opowiedzcie swoje przygody z ketchupem (w najgorszym wypadku może być z musztardą) :) Najciekawsze opowieści zostaną nagrodzone :P Paaaa.... trzymajcie się ketchupomaniaki :D
Buldog, Świnia, Bydło, Wkurzona, Zbyt Miła, Neutralna, czyli dokument o sprzedawczyniach :)
Hmmm... już czerwiec... i to nawet 11 dzień tego czerwca... nawet piątek... i nawet piszę kolejną notkę - znowu dokumentalną :D Chyba kiedyś zostanę znanym reporterem, będę lepszy od Elżbiety Jaworowicz, która w programie "Sprawa dla reportera" udaje syrenę, siedząc w fotelu w tak dziwny, niezrozumiały dla mnie sposób. Ale dosyć już tego wstępu. Na początek przyporządkujmy nasze drogie ekspedientki do odpowiednich sklepów. Buldog, Świnia i Bydło należą do Lodziarza, a Zbyt Miła, Wkurzona i Neutralna do "sklepu z tyłu". O ile "z tyłu" większe zastrzeżenia budzi tylko Wkurzona, o tyle u Lodziarza zastrzeżenia budzą wszystkie panie. Wkurzona (długie blond włosy najczęściej upięte w kucyk) jest bardzo nerwowa. Swój gniew przejawia złą miną, sposobem rozmawiania z klientem i jego obsługą :D Wystarczy jej jednak papierosek, aby złości odeszły na jakiś czas. Z Buldogiem jest gorzej. Nie wie ile co kosztuje, nie zna wymowy podstawowych słówek angielskich, przekręca nazwy produktów (np. Frutimil to dla niej Frutimini) i w ogóle nie ma pojęcia o istnieniu niektórych produktów np. batona Kitcat (nie wiem dokładnie jak sie pisze ale looz). Świnia cechuję się straszną nieuprzejmoscią, nie uznaje samokrytyki, zwala swoją winę na klienta, od klienta wymaga więcej niz od siebie i wydaje się że siedzi u Lodziarza za karę :P Na szczęście stać ją nieraz na małą, dziwną życzliwość, lecz zdarza się to rzadko i nie wychodzi jej to zbyt dobrze. Bydło jest jakieś dziwnie wesołe, śmieje się, żartuje, robi głupie miny, chociaż czasem docina klientom - niby to żartem, ale jej docinki są złośliwe i troszkę głupie.
Nie wszystkie sprzedawczynię jednak są takie. Na pochwałe i uznanie zasługuje Zbyt Miła, która chętnie doradza klientowi, życzliwie z nim rozmawia, jest wesoła, chwali klienta itp. itd. Neutralna także (jak do tej pory) nie wadzi nikomu i można ją zaakceptować. :D
Siła POLSKI to SIŁA POLSKICH SPRZEDAWCZYŃ - absolutnie :P Narx...
|